ZABAWMY SIĘ W "CIEPŁO-ZIMNO"

2018-11-16
ZABAWMY SIĘ W "CIEPŁO-ZIMNO"
Pamiętacie z dzieciństwa zabawę „ciepło-zimno”? Uwielbiałam w nią grać, bo pierwiastek poszukiwacza i odkrywcy dźwięczał mi w duszy od zawsze. Dzisiaj też bawię się w ciepło-zimno, ale już pomagając moim klientkom dobierać kolory ubrań, tak by podkreślały ich naturalne piękno. Wiecie przecież, że kontakt ze mną jest bardzo łatwy. Często można mnie spotkać we wrocławskich i świdnickich salonach Kortas, a w Social Mediach tworzymy wspaniałą społeczność. Często wręcz powtarzam, że Kortas to nie moda, to styl życia. Wracając jednak do sedna sprawy – zapraszam Was na kolejny wpis z cyklu dobierania kolorów do typu urody. Dziś zajmiemy się właśnie diadą „ciepło-zimno” i tym, jak określić, do której z grup należycie.

Kolorowa zagadka
Na początek „oczywista oczywistość” - jeżeli należysz do kobiet o ciepłym typie urody to najlepiej podkreślą go ciepłe kolory. Jeżeli zaś jesteś na przeciwległym końcu tej diady, to służyć Twojej urodzie będą kolory zimne. Mniej oczywista kwestia? Jak odróżnić zimne barwy od tych ciepłych. Sprawa wbrew pozorom jest prosta i raczej intuicyjna. Jeżeli spojrzy się na niebieski, to od razu ogarnia nas uczucie zimna, a na myśl przychodzą skojarzenia takie jak: lód, orzeźwiająca woda czy rześki, zimowy poranek. Żółć z kolei przynosi wrażenie otulenia, jest symbolem słońca, płomienia, a letnie kwiaty najczęściej mają właśnie żółty kolor. Te rozważania prowadzą nas prosto do puenty – zimne kolory to te z niebieskimi podtonami, zaś ciepłe mają podtony żółte. Wytłumaczę Wam to na przykładzie czerwieni, którą nietrudno z marszu wziąć za ciepły kolor. Wiecie, że istnieje wiele odcieni tej niezwykłej barwy. Ja jednak skupię się na dwóch z nich – czerwieni pomidorowej i czerwieni wiśniowej. Mała wskazówka – klikajcie w podkreślenia, które przeniosą Was do ilustracji tego, o czym piszę. „Botaniczne” porównania są bardzo swojskie, bo przecież która z nas chociaż raz nie jadła pomidorów czy wiśni? Czerwień pomidorowa będzie idealnym reprezentantem drużyny barw ciepłych – tylko spójrzcie. Z drugiej strony mamy wiśniową czerwień. Ta gra w przeciwległym zespole – jest typowo zimnym odcieniem. Pamiętacie, jak w poprzednim tekście pisałam o potrzebie „wylania” fundamentów? Te, jeżeli chodzi o „zabawę w ciepło zimno”, już mamy. Teraz możemy skupić się tylko na Was. Wiecie, dlaczego szyję? Nie dlatego, że szycie to moja pasja, ale dlatego, że po prostu lubię czuć się wygodnie, nie zastanawiać się, co mam na sobie i wyglądać przy tym dobrze. A że lubię Was - moją małą, kortasową społeczność - to chcę, byście Wy czuły się tak samo. Dlatego powinnyście (jednak nie musicie, ale o tym później), wybierać kolory, które podkreślą, nie zaś będą się kłócić z Waszą urodą. Pozostaje pytanie - jak to zrobić?

Lustereczko powiedz przecie?
By określić, jakim typem urody jesteście, a co za tym idzie, który wariant kolorystyczny z omawianej diady do Was pasuje, usiądźcie wygodnie przed lustrem ustawionym koło okna. Najlepiej, gdybyście znalazły chwilę czasu między godziną 10.00, a 14.00, bo wtedy naturalne światło – niezbędne do analizy – jest najlepsze. Kiedy już usiądziecie, przyjrzyjcie się swoim żyłom na nadgarstku. Są zielone czy niebieskie? Jeżeli niebieskie, to już pewnie się domyślacie, że jesteście zimnym typem. Analogicznie - zielone żyłki oznaczają typ ciepły. Ta metoda może być jednak nieco myląca. Więcej wskazówek może dać Wam wasza... szkatułka z biżuterią. Zerknijcie do niej. Macie więcej srebrnych czy złotych kolczyków w swoich zbiorach? Często zdarza się tak, że kobiety podświadomie lubią ten typ biżuterii, który im pasuje. Srebro dla chłodnych, złoto dla ciepłych – i to we wszystkich wariantach, także srebra rodowanego czy różowego złota zwanego rose gold. Podobnie będzie z okularami. Taki test wykonać możecie nawet w sklepie, jeżeli nie nosicie okularów na co dzień. Podobnie, jak w przypadku kolczyków - złote oprawki rozświetlą twarz ciepłych typów, zaś srebrne podkreślą „królowe chłodu”. Dla makijażoholiczek eksperci proponują dwie sztuczki – z pomadką oraz z różem/bronzerem. Skoncentrujmy się na tej z pomadką, ponieważ obecnie na rynku kosmetycznym mamy zatrzęsienie róży i bronzerów w przeróżnych tonacjach i trudno jest określić, w której z nich mieści się dany bronzer. Za to ze szminkami jest o wiele łatwiej. Nie poleca się wybierania czerwieni, bo wynik może być mylący, chociaż po lekturze tego tekstu wiecie, jak rozróżnić ciepłą czerwień od chłodnej. Pomalujcie usta pomarańczową, koralową szminką, a następnie spróbujcie takiej w kolorze zdecydowanego, jaskrawego różu. Która z nich bardziej do Was przemawia? Jeżeli Twoja cera zyskuje świeżość i blask przy różu to możesz śmiało zapisać się do „bractwa zimnego”, ale jeżeli Twoja buzia promienieje przy koralu to znak, że czas zacząć myśleć o palecie kolorystycznej przeznaczonej dla typów ciepłych. Ostatecznym testem jest biel. Wystarczy, że śnieżnobiałą ściereczkę przyłożysz w okolice twarzy. Wyglądasz świetliście i prawie idealnie? Jesteś typem chłodnym. Typ ciepły będzie wyglądał dobrze w bieli złamanej, bliższej écru.

W co się bawić?
Na koniec chciałabym Wam jeszcze coś powiedzieć. Podział na ciepłe i zimne typy jest tylko wskazówką. Jesteś „gorącą dziewczyną”, a kochasz chabry i ubóstwiasz turkus? Noś je! Moda jest po to, by się nią bawić. Do swoich ukochanych bławatków dobierz makowy szal. Popatrz na łąkę - przyroda się nie myli, prawda? Ważne jest, by pasująca do nas paleta kolorystyczna była noszona blisko twarzy – czy to w postaci dużej biżuterii, czy szali lub apaszek. Kolor wyraża czasami więcej, niż 1000 słów. Nauczmy się wyrażać przez niego siebie.
Pokaż więcej wpisów z Listopad 2018
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel